|

|
Strona znajduje się na serwerze:

|
|
www.eugeniusz.oblaci.pl
istnieje od 16 maja 2000
© 2000 - 2008
Wszelkie prawa zastrzeżone



|
|
|
O. GRZEGORZ RURAŃSKI OMI

Kilka słów o o. Grzegorzu:
Urodził się ur. 1.03.1982 r. w Lublińcu.
Pochodzi z Kochanowic koło Lublińca. Ma dwójkę młodszego rodzeństwa: siostrę i brata. Po ukończeniu szkoły podstawowej i liceum ogólnokształcącego, klasa humanistyczna, w Lublińcu wstąpił do Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, rozpoczynając w 2001 roku nowicjat.
Przeżył najpierw rok nowicjatu na Św. Krzyżu (2001-2002) zakończony I ślubami zakonnymi 08.09.2002 roku, a potem 6 lat studiów filozoficzno-teologicznych w Wyższym Seminarium Duchownym w Obrze (2002-2008), zakończonych magisterium z z patrologii: "Contra Vigilantium" św. Hieronima jako świadectwo sporu ne temat niektórych praktyk pobożności chrześcijańskiej. Wstęp. Tekst. Przekład. Komentarz.
Święcenia diakonatu 26.05.2007 roku. Święcenia kapłańskie przyjął 31.05.2008 roku z rąk ks. abp. Stanisława Gądeckiego, Arcybiskupa Metropolity Poznańskiego.
Wcześniej pracował:
Od 1 lipca 2008 został skierowany jako wikariusz do parafii na Pogorzelcu.
Sprawuje opiekę duszpasterską nad grupami:
- Przygotowanie dzieci do I Komunii świętej (katecheza w szkole i przy parafii),
- II wspólnota neokatechumenalna,
- Podwórkowe Kółko Różańcowe Dzieci,
- Przyjaciele Misji Oblackich,
- Dziecięce Kółko Misyjne,
- II Krąg Domowego Kościoła,
- Schola parafialna "Magnificat",
- Opieka nad Domem Dziennego Pobytu "Nasz Dom",
- prowadzenie cyklicznych katechez dla osób, które z różnych powodów zaniedbały katechezę (na Piastach)
Jest katechetą klas III w Szkołach Podstawowych nr 5, 11 i 14.
Kontakt:
ul. Ligonia 22, 47-220 Kędzierzyn-Koźle,
tel. (77) 472 55 32
|
Wywiad z "Dobrze, że jesteś" 9 (153) 2008
- Całkiem niedawno przeprowadzaliśmy z Ojcem wywiad, po praktykach diakońskich na Święta Wielkanocne w naszej parafii. Wtedy dowiedzieliśmy się trochę więcej na temat Ojca, więc o te same rzeczy pytać nie będziemy. Czy spodziewał się Ojciec wtedy tego, że trafi do nas?
- Wiedziałem jedynie, że trafię do jednej z naszych oblackich parafii w Polsce. Oczywiście parafia kędzierzyńska była jedną z kilku możliwości. Przyznam szczerze, że po praktykach wielkanocnych pomyślałem sobie w duchu, że miło byłoby tu wrócić jako neoprezbiter.
- Jakie odczucia towarzyszyły Ojcu, gdy dowiedział się, że zostaje wikariuszem w naszej parafii?
- O naszych przyszłych placówkach dowiedzieliśmy się z ust o. Prowincjała Teodora Jochema OMI po egzaminie magisterskim w Poznaniu, ponad tydzień przed święceniami. Jakie były moje odczucia? To dobre pytanie. Tego dnia obroną magisterki zakończyłem studia, nie byłem jeszcze księdzem, i miałem poznać swoją pierwszą parafię. Kiedy usłyszałem, że będzie to Kędzierzyn poczułem wewnętrzny pokój i radość.
- W tym roku przyjął Ojciec święcenia kapłańskie z rąk ks. abp Stanisława Gądeckiego z Poznania. Co czuje się w czasie przyjmowania świeceń kapłańskich?
- Moment przyjmowania święceń kapłańskich trudno opisać słowami. Dla mnie to na zawsze pozostanie Boża tajemnica. Nie zapomnę jak po obrzędzie świeceń, ubrany w ornat razem z moimi współbraćmi z roku stanęliśmy przy ołtarzu, razem z biskupem wypowiadaliśmy słowa konsekracji. Gdzieś w moim wnętrzu pojawiała się myśl: Stało się, jesteś kapłanem.
- Jest Ojciec neoprezbiterem, a zatem przyszedł Ojciec na pierwszą swoją parafię. Jakie są Ojca refleksje po tych już praktycznie dwóch miesiącach spędzonych pośród nas?
- Na pewno wszystko co spotykam w tych miesiącach jest dla mnie pewnym novum. Seminarium przygotowuje do pracy duszpasterskiej przez 6 lat. Teraz przyszedł czas kiedy to wszystko znajduje zastosowanie w codziennym życiu parafialnym. Te dwa miesiące były dla mnie z jednej strony czasem kiedy jakby wszystko co spotykałem było nowością. Z drugiej strony spotkałem się z bardzo serdecznym przyjęciem. Ogólne wrażenia są jak najbardziej pozytywne.
- Życzymy Ojcu wielu łask Bożych, opieki Niepokalanej i patrona naszej parafii św. Eugeniusza oraz wielkiej ludzkiej życzliwości. Jednocześnie zapewniamy o pamięci modlitewnej.
Wywiad przeprowadził:
o. Robert Wawrzeniecki OMI
Wywiad z "Dobrze, że jesteś" 5 (149) 2008
- W tym roku na praktykę diakońską w czasie Świąt Wielkanocnych rektor seminarium skierował Ojca do naszej parafii w Kędzierzynie-Koźlu. Prosilibyśmy kilka słów o sobie. Skąd Ojciec pochodzi?
- Pochodzę z miejscowości Kochanowice leżącej niedaleko Lublińca. Mam dwójkę młodszego rodzeństwa: siostrę i brata. Po ukończeniu szkoły podstawowej rozpocząłem naukę w lublinieckim ogólniaku w klasie o profilu humanistycznym. Do nowicjatu wstąpiłem w 2001 roku, czyli tuż po maturze.
- Czym dla Diakona są te różnego rodzaju praktyki w czasie świątecznym, w okresie wakacji oraz w ciągu całego roku?
- Praktyki prawie zawsze w życiu kleryckim oznaczają jakąś odmianę, dlatego większość z nas z utęsknieniem oczekuje ich nadejścia. Słusznie Ojciec zauważył, że praktyki pastoralne są dość różnorodne. Każdy rocznik ma swoją stałą odpowiedzialność w ciągu całego roku: wyjazdy do domu dziecka (rok II), posługa w więzieniu we Wrocławiu (rok IV), pomoc w sąsiednich parafiach przy udzielaniu Komunii świętej (rok V) i głoszenie kazań (rok VI). Praktyki świąteczne i wakacyjne to okazja, aby udać się na inną placówkę, poznać nowych ludzi. To w pewnym sensie przygoda: nowe miejsce, nowa wspólnota, nowe obowiązki.
- Co Ojciec wynosi z naszej wspólnoty parafialnej? Jakie są doświadczenia z pobytu w Kędzierzynie-Koźlu? Co szczególnie zapadnie w Ojca pamięci?
- Pierwszy raz miałem okazję, aby być na pomocy świątecznej w parafii oblackiej. Cieszę się, że był to właśnie Kędzierzyn. Moje wrażenia z pobytu są jak najbardziej pozytywne. Dobrze się czułem we wspólnocie oblackiej i parafialnej. Miłym zaskoczeniem był dla mnie wysoki poziom Liturgii Triduum Paschalnego. Wszystko było zaplanowane, uporządkowane, zupełnie jak u nas w seminarium. Usłyszałem też pieśni typowe dla ziemi śląskiej, co przypomniało mi rodzinne strony. Na pewno pobyt w Waszej parafii na długo pozostanie w mojej pamięci.
- Właściwie to już ostatnie miesiące w Obrze, gdyż w ostatni dzień maja będą święcenia kapłańskie, do których się Ojciec przygotowuje. Czy wie już Ojciec co dalej, po święceniach?
- Tak rzeczywiście święcenia w Obrze tuż, tuż. Obediencję otrzymamy w dniu święceń kapłańskich. Będę pracował w Polsce w jednej z naszych parafii oblackich.
- Na ten ostatni czas przygotowania życzymy wiele Bożej łaski, ale przede wszystkim świętego kapłaństwa i owocności posługiwania tam, gdzie pośle Pan Bóg. Zapewniamy jednocześnie jako wspólnota parafialna o modlitwie w Ojca intencji, jak też wszystkich diakonów przygotowujących się do święceń kapłańskich.
Wywiad przeprowadził:
o. Robert Wawrzeniecki OMI
|
|
| |
|
|